Szybki poranny numerek.

Szybki poranny numerek.

 
Seks zamiast kawy

Zauważyłaś, że on czasem budzi się sztywny? Nie, nie chodzi o jego kręgosłup. Chodzi o poranną erekcję. Uważasz, że można zmarnować taką okazję? Pewnie powiesz sobie teraz, że rano nie macie czasu na seks. Na pewno? Jeśli masz czas wysłać SMS-a lub odebrać e-maile, to masz też czas na szybki numerek. To prawda, pewnie Twój facet odczuje większą przyjemność niż Ty, ale nie myśl o seksie roszczeniowo. On nie jest tylko maszynką do robienia orgazmów. Dawanie też bywa sporą frajdą (potwierdza to pewnie jakieś stare chińskie przysłowie, ale jakoś nie mogę go sobie przypomnieć). Dziewczyno, zaszalej! Niech on nie zabiera do pracy wspomnienia, w którym widzi rozczochraną, niewymalowaną, zaspaną i zdenerwowaną poranną Ciebie. Niech zapamięta, że jesteś demonem seksu!

Co będę z tego miała?

Seks to coś więcej niż zestaw pozycji i technik. "Kochając się", pogłębiacie łączącą was więź - nie mówimy o patologii, kiedy to druga osoba jest traktowana instrumentalnie. Szybkim porannym seksem dajesz partnerowi wyraźny znak - "Jestem Twoja i bardzo Cię pragnę". Uwierz, każdy facet lubi potwierdzać swoją wartość. Co więcej, jeśli go zaspokoisz, to może będzie mniej flirtował w pracy i za drugim razem będzie mógł się kochać o wiele dłużej. Jeśli te argumenty Cię nie przekonują, to pamiętaj, że seks pomaga spalać zbędne kalorie i wyzwala endorfiny, które dają Ci naturalny, darmowy "haj" - to chyba lepsze niż krople walerianowe, dziurawiec w tabletkach, herbatka z melisy i te wstrętne dopalacze, o których tyle się ostatnio mówi.

 

Podsumujmy, poranny szybki numerek to: ćwiczenie gimnastyczne (to chyba łatwiejsze niż jogging, co?), sposób na jego wierność (nie dajemy Ci gwarancji, bo libido niektórych facetów jest jeszcze większe niż ich ego), mniejsze napięcie i lepszy nastrój oraz duża dawka czułości, której nigdy za wiele.

Kanapki od tyłu

 

Jak się do tego zabrać? Przestań, nie mów, że nie masz przynajmniej trzech pomysłów na szybki numerek z samego rana. Ale kto wie, może jesteś aż tak słaba w łóżku? Czekaj, nie obrażaj się... Pewnie nie Ty jedna. Zacznijmy od przebudzenia. Sprawdź, czy on żyje. Jeśli czujesz, że jest z nim słabo, szybko użyj metody usta-penis lub przynajmniej zafunduj mu masaż. Jeśli uważasz, że nie masz czasu na ceregiele, to wystarczy, że "skończysz" go ręką. Tylko powiedz mu, żeby nie zgrywał chojraka i nie przedłużał sprawy. Albo szybki orgazm, albo nic!

Jeśli uważasz, że możesz dorzucić jeszcze 10 minut do porannej reanimacji, to od razu na niego wskakuj. Potrzebujesz czegoś mocniejszego? Dopadnij go w kuchni - o ile nie macie dzieci, które właśnie wtedy wstaną, żeby zjeść trochę owsianki. Zacznij od minuty seksu oralnego i zaproponuj mu szybki numerek na stole lub w pozycji od tyłu - powiedz, że ma galopować tak szybko jak tylko może, a Ty postarasz się w tym czasie zrobić kanapki. A jeśli nie kuchnia, to może łazienka? Zawsze marnujecie czas biorąc prysznic osobno. Tylko nastawcie sobie budzik! 10 minut, ciach i koniec.

To tylko przystawka

Szybki numerek może przypominać sprint bez rozgrzewki, dlatego łatwo o kontuzje. Miej pod ręką lubrykant i nie zachęcaj partnera do dzikich wygibasów. Nie przyzwyczajaj go też do tego, że nie musi się starać. Wręcz przeciwnie, podejdź go. Spraw, żeby był Ci wdzięczny. Delikatnie dawaj mu do zrozumienia w ciągu dnia, że pamiętasz o tym co się stało rano, ale traktujesz to jak przystawkę. Danie główne czeka... (Puch)

Źródło: erotyka.wp.pl
Napisany przez dnia 22/11/2010 w Wiadomości towarzyskie

Zobacz również:

Komentarze:

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany

anonse matrymonialne, ogłoszenia matrymonialne, ogłoszenia towarzyskie, randki, anonse, anonse towarzyskie, anonse erotyczne, sponsora szukam, szukam sponsora, szukam chłopaka, szukam dziewczyny,sponsorki, sponsorka, sponsoring